Czy podczas rodzinnych wizyt każdy plan trzeba realizować wspólnie?
Pewna rodzina gości krewnych, którzy przyjechali spoza miasta na weekend. Para gospodarzy chce spędzać czas z gośćmi, ale oczekiwanie, że wszyscy przez cały dzień będą trzymać się tego samego planu, też bywa męczące. Czy uważa się za niegrzeczne, gdy ktoś na krótko zajmie się własnymi sprawami albo wycofa się, żeby odpocząć, czy też jak wyznaczyć granice wspólnego czasu podczas wizyty?



